napisane w wolnym czasie, kiedy to przemyślenia na temat macierzyństwa i tematów pobocznych w głowie mej miejsca wolnego już dla siebie znaleźć nie mogą
Lilypie Kids Birthday tickers Liczniki na stonę
Blog > Komentarze do wpisu

studium codzienności

Co to za czasy, kiedy zauważasz, że wykładowca to jednak zdaje się, że młodszy od ciebie - studentki...
Ech, czas wieku średniego.
Czyli takiego - zdaje się, że byle jakiego.
Ani młoda, ani stara.
Ale przynajmniej studentka ;)
Tyle, że indeksu nie dali.
Bo rachunek i informację o wysokości opłat  to i owszem.
Więc może nie studentka tylko słuchaczka?

I dobrze, że ten jeleń, co to na poboczu ruchliwej drogi mi się nagle objawił wieczorową porą nie miał ciśnienia na zaistnienie w tv jak jego poprzednik  co to "gwiazdorzył" w faktach jako sprawca śmiertelnego wypadku drogowego.

Kret się w ogródku rozszalał. I zagwozdkę teraz mam - sadzić te tulipany licząc, że się na nie nie połasi, tylko pędraki wybierze, czy jednak nie?

Maraton imprez urodzinowych powoli dobiega końca.
Chrześnica już bez gipsowego bucika, ale za to z dziesiątką w życiorysie,
córcia jako dziewięciolatka dalej charakterna i poszerza swój repertuar o kolejne pozycje,
siedmioletni synu wpadł w amok dotyczący stadionu narodowego (wizyta w stolicy na wiosnę murowana),
trzynastoletni chrześniak mutuje.
A przecież jeszcze niedawno małe toto było ...

niedziela, 25 listopada 2018, wiklasia
TrackBack
TrackBack URL wpisu: