napisane w wolnym czasie, kiedy to przemyślenia na temat macierzyństwa i tematów pobocznych w głowie mej miejsca wolnego już dla siebie znaleźć nie mogą
Lilypie Kids Birthday tickers Liczniki na stonę
Blog > Komentarze do wpisu

Młody był, skończył źle.

c.d.

 

Młody był.
Skończył źle.
Za żebro powieszony.

Na Węgrzech trochę nudno mi było.
Ja nie kaczka, by cały dzień spędzać na moczeniu się w wodzie.
Wymiękłam po dwóch dniach.
Zarządziłam zwijanie manatków i przenosiny do sąsiedniego kraju - Słowacji.
I w dziury wskoczyliśmy. 
Po ichniemu Janosikove diery we wsi Terchova.
Podobno to stąd się wywodził i tu baciarował Juraj. Janosik mu było po ojcu.
Klimatyczne, łatwe  do przejścia szlaki dla dorosłych i młodzieży (dzieciaki mogą mieć problem z uwagi na drabinki), bez zadyszki, bez sapania, za to z ochami i achami
Gdy sucho i słonecznie warto tu wpaść. Gdy deszczowo - to proponuję trzymać się mocniej drabinek na szlakach.

Chciałam jeszcze zahaczyć o wieś Cićmany.
Synu mógłby tam komuś chatę w jakiś rzucik przyozdobić. Przy okazji potrenować szlaczki przed swoim debiutem w szkole.
Dlaczego? Wpiszcie w wyszukiwarkę nazwę wsi i obrazki zapodajcie.
Prymitywne malowanki zaciekawiły mnie bardzo i mam ochotę na więcej, i na żywo, a nie on - line.
Na szczęście jest to do zrobienia.
Co do noclegu w Terchovej. O rzut beretem w miejscowości Niźne Kamence przyzwoity camping z domkami całorocznymi. Chyba tu wrócę.

piątek, 14 września 2018, wiklasia
TrackBack
TrackBack URL wpisu: