napisane w wolnym czasie, kiedy to przemyślenia na temat macierzyństwa i tematów pobocznych w głowie mej miejsca wolnego już dla siebie znaleźć nie mogą
Lilypie Kids Birthday tickers Liczniki na stonę
Blog > Komentarze do wpisu

Namierzyłam drania !!!

Objeździłam dziś wszystkie znane  mi i mniej znane bajorka w okolicy:


Rozpytywałam okolicznych mieszkańców:

Aż wreszcie trafiłam na trop. Te ślady bytności mógł zostawić tylko on:



W końcu namierzyłam jego melinę.
Domek Shreka:


Szkoda tylko, że osła nie było...

Śląsk rowerowo - Pojezierze Palowickie.

A'propos Śląska.
Tak sobie myślę, że gdyby ktoś nabrał ochotę na Śląsk i chciał uchwycić tutejszego ducha, poczuć jego klimat, to ma do odhaczenia trzy żelazne punkty:
- po  pierwsze wizyta w Muzeum Śląskim w Katowicach, a w nim wystawa stała o Śląsku,
- po drugie wycieczka do Sztolni Królowej Luizy w Zabrzu,
- po trzecie spacer po jakimś typowym osiedlu familoków - najlepiej katowicki Nikiszowiec i /lub Giszowiec, ewentualnie Czerwionka - Leszczyny (okolice ul. Wolności) lub Rybnik (Chwałowice lub np. Piaski).

Przydałoby się jeszcze dobrze, treściwie i regionalnie zjeść czyli skosztować zupy o nazwie  wodzionka, a na drugie skonsumować kluski śląskie, roladę i modrą kapustę. Ale kulinarnie nie pomogę - lokal serwujący smaczne śląskie jedzenie namierzyć musicie już sami.

Ewentualnie pomóc mogę w lodach - Gliwice, Zimny Drań, Raciborska 9 - podobno najlepsze lody na Śląsku. :)

środa, 15 sierpnia 2018, wiklasia
TrackBack
TrackBack URL wpisu: