napisane w wolnym czasie, kiedy to przemyślenia na temat macierzyństwa i tematów pobocznych w głowie mej miejsca wolnego już dla siebie znaleźć nie mogą
Lilypie Kids Birthday tickers Liczniki na stonę
Blog > Komentarze do wpisu

cudowne lata

Jakiś czas temu w internecie był wysyp filmików ukazujących jakie to błogie i szczęśliwe dzieciństwo miały dzieciaki wychowywane w latach 60- tych, 70-tych, 80-tych i w domyśle sugerujące, że współcześnie żyjące dzieci to dzieciństwo mają spaprane i w ogóle to pożal się boże.

To ja tak w kontrze do tych peanów i hymnów pochwalnych chciałabym napisać:
" My dzieciaki, których dzieciństwo przypadało na lata 60-te, 70-te, 80-te spędzaliśmy nasze dzieciństwo w dymie papierosowym (dla przypomnienia papierosy paliło się wtedy wszędzie: w domu, autobusie, biurze, na ulicy i nikt nie przejmował się tym, że w tym samym pomieszczeniu przebywały dzieci).

Kilka godzin w tygodniu upływało nam nie na bieganiu za piłką czy grze w klasy tylko na nużącym staniu w kolejkach do np. mięsnego, w tym czasie mama stała w drugiej za pastą do zębów lub za jakimś innym, niedostępnym dobrem.

Nasza cudowna przedszkolna i szkolna rzeczywistość to klęczenie na grochu, bycie bitym przez nauczyciela po rękach linijką itp. jako konsekwencja bójki wynikłej z zabrania koledze czerwonej chińskiej kredki.

Cudowne dzieciństwo to też w wielu przypadkach pijany rodzic, który w ten sposób znieczulał się przed beznadzieją życia w PRL-u.

Nasze dzieciństwo to ciągła indoktrynacja, obowiązkowe apele ku chwale Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej i obowiązkowe uczestnictwo w  pochodach 1-majowych.

To społecznie przyzwolenie na stosowanie przemocy: to zgoda na bicie, ciągnięcie za uszy, szykanowanie.

Nasze dzieciństwo to niespełnione marzenia o własnym rowerze, piłce do nogi, hulajnodze.

Tak, rzeczywiście, to były cudowne lata. I wyrośliśmy na szczęśliwych i spełnionych ludzi. Tylko cholercia: dlaczego wielu dzisiejszych 40 - latków przesiaduje na kozetkach u psychologów, popełnia samobójstwa, dokonuje kompulsywnych zakupów, nie potrafi zbudować bliskich relacji i nałogowo siedzi w wirtualnym świecie?

Myślę, że przy tego typu podsumowaniach, że kiedyś to było fajniej, zawsze trzeba pamiętać, że kij ma dwa końce, i że pomiędzy bielą a czernią jest jeszcze cała paleta barw.

piątek, 16 marca 2018, wiklasia
TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2018/04/10 09:36:11
racja, dobrze prawisz Mądra Kobieto
-
2018/04/27 14:22:23
Tak na prawdę to teraz dzieci mają się bardzo dobrze, nie raz aż za dobrze jak mam być szczera. Ale czasem przydałoby się trochę sposobów z tych starszych czasów, trzeba jakoś to wszystko wypośrodkować