napisane w wolnym czasie, kiedy to przemyślenia na temat macierzyństwa i tematów pobocznych w głowie mej miejsca wolnego już dla siebie znaleźć nie mogą
Lilypie Kids Birthday tickers Liczniki na stonę
Blog > Komentarze do wpisu

Do krzesanego, hej!

Lubię karnawał.

Nie żebym była jakąś szaloną imprezowiczką. Powód jest zgoła odmienny. 
Karnawał to czas kiedy mogę wyżyć się twórczo, kreatywnie i coś przy okazji zmajstrować.*)

Domyślacie się nad czym ostatnio pracowałam?


Dla tych co to nie lubią kombinować zapodaję drugą podpowiedź:



Dzięcięcia bale karnawałowe mają. Kiedy zapytałam syna za kogo chciałby się przebrać to usłyszałam odpowiedź, że za kogoś znanego i sławnego. Poprosiłam o skonkretyzowanie i padła odpowiedź, że za króla Juliana. Niedobrze - pomyślałam - okazja by wyżyć się twórczo właśnie zaczęła galopować w siną dal (strój króla Juliana mamy, bo szyłam w zeszłym roku). Przystąpiłam więc do pertraktacji. Nie powiem, łatwo nie było. Ostatecznie przekonałam go do Janosika. Zaaprobował pomysł na zbójnika po obejrzeniu fragmentu archiwalnego odcinka, w którym Perepeczko - wtedy jeszcze piękny, młody i ogólnie pociągający wizualnie - bohatersko i zwycięsko walczy z hersztem jakiejś konkurencyjnej bandy zbójeckiej. Strój ostatecznie zyskał aprobatę syna, mimo zgłaszanych obiekcji co do koloru portek - Janosik nosił czerwone. 
Na osłodę uzbrojenie w postaci ciupagi dostał - w wersji light, by nie poczynić szkód jakowyś i by uszkodzeń ciał kolegów uniknąć. 

A teraz już zacieram ręce, bo za 10 dni córcia rusza w karnawałowe tany. 
Motyw przewodni: Dookoła świata. 
Pomysł na przebranie w głowie mej już się skrystalizował. Więc ... do roboty! :)

 

*) w sumie jakby nie patrzeć dwójka moich dzieci została zmajstrowana w karnawale ;)

poniedziałek, 15 stycznia 2018, wiklasia
TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2018/01/17 12:57:19
Masz mój pełen podziw za takie wyżywanie się artystyczne. Mnie obecnie poza czasem, zawsze brakowało cierpliwości :)
-
2018/01/20 23:48:23
A kto tu mówił, że cierpliwość to moja cecha?
Nie moja, nie moja ona na pewno.
Dlatego niedoróbek trochę jest, ale zakamuflowane sprytnie.