napisane w wolnym czasie, kiedy to przemyślenia na temat macierzyństwa i tematów pobocznych w głowie mej miejsca wolnego już dla siebie znaleźć nie mogą
Lilypie Kids Birthday tickers Liczniki na stonę
Blog > Komentarze do wpisu

Nocne wstawanki

 

 

Dziamdziolińską usilnie próbuję przekonać, że osiem godzin ciągłego nocnego snu to jest to co mamy lubią najbardziej.
Hanulka ma żołądeczek o pojemności czterogodzinnej; po tym czasie żąda nowej, świeżej dostawy.
I nijak tej jej czterogodzinnej pojemności żołądka (lub psychiki) zwiększyć nie potrafię - sposób na: mleko mamy + kaszka na wieczór - bez echa przechodzi, o północy pobudka i tak gwarantowana;
Potem to już tracę kontrolę - bo przenosząc córcię do naszego łóżka uruchamiam samoobsługę - póki ciepło za oknem, sypiam nago i Hania skrupulatnie to wykorzystuje podpinając się do dystrybutorków w miarę jej widzimisięmlekochcenia; mąż niestety nie wykorzystuje faktu, że obok niego niewiasta nago śpi:(- żonkiś ma zwyczaj spać snem sprawiedliwego.

Ostatnio coś w telewizji mówili o jakiś dystrybutorach świeżego mleka – może uda mi się taki zdobyć i w zasięgu hanusiowego łóżeczka postawić. Wieczorem wystarczy tylko dziewczę zaopatrzyć w kasę i niech sobie dziewczyna kupuje za swoje zaskórniaki. Może pokusa oszczędzania na karuzele i inne przyjemności pobudzi Hankę do oszczędzania czyli rzadszego dopominania się o mleko ;)

środa, 25 sierpnia 2010, wiklasia
TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2018/06/27 21:49:14
Niektóre mamy karmią swoje dziecko nawet co 2 godziny, więc 4 godziny wydają się być nieco mniej straszne :-).
-
2018/06/28 20:05:09
Znam to z autopsji z drugim dzieckiem :)
Dziamdziolińska na szczęście ma już 9 lat i droga mleczna i nocne wstawanki już dawno za nami :)